Rafał Brzoska padł ofiarą oszustwa. Czegoś takiego nie widział nigdy wcześniej
Fałszywe informacje wykorzystujące wizerunek Rafała Brzoski ponownie pojawiły się w mediach społecznościowych. Tym razem internetowi oszuści stworzyli sensacyjną historię o strzelaninie w samym sercu Warszawy, próbując uwiarygodnić ją nazwiskiem znanego przedsiębiorcy. Mimo wcześniejszych sukcesów Rafała Brzoski i Omeny Mensah w sporach sądowych z firmą Marka Zuckerberga, problem wciąż nie został rozwiązany. Biznesmen postanowił nagłośnić kolejną próbę oszustwa i opublikował zrzuty ekranu pokazujące, do jakich metod posuwają się cyberprzestępcy.
Rafał Brzoska i Omenaa Mensah od miesięcy walczą z Metą o ukrócenie internetowych oszustw wykorzystujących ich wizerunek. Choć w listopadzie 2024 roku ogłosili sukces w sądowym starciu z technologicznym gigantem, problem wciąż pozostaje nierozwiązany. Fałszywe reklamy i zmanipulowane materiały nadal pojawiają się w mediach społecznościowych. Brzoska nie zamierza odpuszczać i ponownie apeluje do władz platformy o zdecydowane działania.
Rafał Brzoska reaguje na fake news o zamachu. Pokazał, co pojawiło się na Facebooku
Rafał Brzoska ponownie znalazł się na celowniku internetowych oszustów. Tym razem na platformach należących do Mety pojawiła się sponsorowana reklama sugerująca, że przedsiębiorca padł ofiarą zamachu w Warszawie. Materiał opatrzono dramatycznym hasłem „To wydarzenie poruszyło całą Polskę”, zdjęciem płonącego luksusowego samochodu i podobizną założyciela InPostu. W dalszej części spreparowanej publikacji pojawiła się informacja o rzekomym postrzeleniu biznesmena na Alejach Jerozolimskich.
Nie była to jednak żadna wiadomość o prawdziwym zdarzeniu. Informacja o zamachu została całkowicie zmyślona, a wykorzystanie wizerunku Brzoski miało uwiarygodnić fałszywy przekaz. Reklamę opublikowano pod nazwą „Global Lens”. Co istotne, materiał był promowany jako płatna publikacja, a więc nie chodziło wyłącznie o przypadkowy wpis udostępniany przez anonimowych użytkowników.
Przedsiębiorca nie pozostawił sprawy bez odpowiedzi. Na swoim profilu na Instagramie zamieścił zrzuty ekranu przedstawiające fałszywą reklamę. Nie krył przy tym irytacji, że pomimo kolejnych zgłoszeń i podejmowanych działań podobne materiały nadal pojawiają się na Facebooku i Instagramie. Brzoska ponownie skierował uwagę na odpowiedzialność Mety, która zarabia na publikowaniu reklam na swoich platformach.
Kolejny scam, a ja kolejny raz wygrywam w sądzie – Meta z tego kpi! - podsumował
Zobacz także: "Nie zatańczy w ten weekend". Potwierdziły się wieści o gwieździe "TzG"
Brzoska punktuje Metę za kolejne oszustwa
W swoim komentarzu przedsiębiorca przypomniał, że problem nie ogranicza się do pojedynczej reklamy z jego wizerunkiem. Od dłuższego czasu prowadzi działania przeciwko oszukańczym publikacjom, w których przestępcy wykorzystują rozpoznawalne osoby, aby nakłonić internautów do podejmowania niebezpiecznych decyzji finansowych. Wśród stosowanych metod znajdują się spreparowane artykuły, fałszywe wywiady, przerobione fotografie oraz nagrania wykorzystujące technologię deepfake.
Sąd wydał właśnie kolejne postanowienie, w którym nakazał Mecie natychmiastowe wstrzymanie reklam z moim wizerunkiem! I co? I nic!
Brzoska zwrócił również uwagę na wcześniejsze przykłady dezinformacji. Wśród nich wymienił rzekomy atak Sławomira Mentzena na Karola Nawrockiego oraz nieprawdziwą historię o bójce ministra finansów Andrzeja Domańskiego z prezesem Narodowego Banku Polskiego. Podobne publikacje wykorzystują nazwiska znanych polityków i przedsiębiorców, aby przyciągnąć uwagę odbiorców. Sensacyjne nagłówki mają zachęcić do kliknięcia, a następnie skierować użytkowników na strony przygotowane przez oszustów.
Czy myślicie, że polscy zarządzający Facebookiem się tym przejęli? Że zablokowali scamerów? NIE! Kpią z polskiego sądu, sejmu, prezydenta, premiera i ministrów, a scamu jest coraz więcej
Ważnym elementem sprawy pozostaje również wcześniejsza batalia sądowa Brzoski z Metą. Wiosną 2026 roku Sąd Apelacyjny w Warszawie wydał korzystne dla przedsiębiorcy rozstrzygnięcie dotyczące fałszywych reklam wykorzystujących jego wizerunek oraz wizerunek jego żony, Omeny Mensah. Sąd uznał odpowiedzialność platformy za tego rodzaju reklamy, co stanowiło istotny etap sporu z właścicielem Facebooka i Instagrama. Mimo tego rozstrzygnięcia problem kolejnych oszukańczych publikacji nie zniknął.
Zobacz także: Anna Popek opowiedziała o trzeciej ciąży. Padła jasna deklaracja
Brzoska ujawnia rosyjski trop w aferze reklamowej
Przedsiębiorca przypomniał także o ustaleniach przedstawionych przez jego zespół w Sejmie. Dotyczą one działalności firmy AIO Software, której aktywność została przeanalizowana w ramach projektu 150proc. – STOP SCAM. Według przedstawionych ustaleń firma, formalnie zarejestrowana w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ma powiązania operacyjne z Rosją. Zespół wskazywał między innymi na rekrutowanie pracowników w Petersburgu oraz wykorzystywanie rozwiązań technologicznych umożliwiających obchodzenie systemów kontroli reklam.
Szczególną uwagę zwrócono na tzw. cloaking. Jest to technika pozwalająca prezentować różne treści w zależności od tego, kto odwiedza daną stronę. W praktyce moderatorzy platformy mogą zobaczyć materiał, który nie wzbudza podejrzeń, podczas gdy zwykły użytkownik zostaje przekierowany na stronę z oszukańczą ofertą inwestycyjną. Według zespołu Brzoski rozwiązania oferowane przez AIO mogą ułatwiać przestępcom publikowanie reklam, które omijają mechanizmy moderacji. Są to ustalenia przedstawione przez zespół przedsiębiorcy, a nie prawomocne ustalenie odpowiedzialności firmy za wszystkie tego rodzaju oszustwa.
Brzoska nie ograniczył się do wskazania problemu. Wcześniej proponował również zmiany przepisów dotyczących weryfikacji reklamodawców, czyli procedur KYC. Chodzi o skuteczniejsze sprawdzanie tożsamości podmiotów wykupujących reklamy. W jego ocenie takie rozwiązanie mogłoby utrudnić działalność osobom zarabiającym na wyłudzaniu pieniędzy i danych. Na koniec przedsiębiorca ponownie zwrócił uwagę na bierność osób odpowiedzialnych za nadzór nad tym obszarem. Kolejna reklama z wymyślonym zamachem stała się więc następnym powodem do publicznego wezwania Mety i polskich władz do zajęcia się problemem.
Dalej nic z tym nie róbcie, drodzy politycy, za to podatki w przyspieszonym trybie podwyższać polskim firmom płacącym je w rekordowym wymiarze to w dwa dni machnąć potraficie. - podsumował