Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > To nie były plotki o Marku Kondracie. Jeszcze trzy miesiące
Agata Piszczek
Agata Piszczek 27.06.2026 14:03

To nie były plotki o Marku Kondracie. Jeszcze trzy miesiące

To nie były plotki o Marku Kondracie. Jeszcze trzy miesiące
fot. East News

Wokół Marka Kondrata od miesięcy narastały spekulacje, ale tym razem okazały się one prawdziwe. Legendarny aktor po latach milczenia znów znalazł się w centrum uwagi, a do ważnego momentu zostały już tylko trzy miesiące. Wszystko jest już przesądzone i nie ma mowy o kolejnych domysłach.

Marek Kondrat przez lata nie chciał wracać. Fani stracili już nadzieję

Nie ma wielu aktorów, którzy zapisali się w historii polskiego kina tak wyraźnie jak Marek Kondrat. Przez dekady zachwycał widzów kolejnymi rolami, udowadniając, że potrafi odnaleźć się zarówno w dramacie, jak i kinie sensacyjnym czy komediowym. Występy w „Psach”, „Dniu świra” czy „Zaklętych rewirach” sprawiły, że jego nazwisko na stałe trafiło do grona największych legend rodzimej kinematografii.

Tym większym zaskoczeniem była decyzja o zakończeniu kariery. W momencie, gdy wielu aktorów dopiero marzy o takich propozycjach, Kondrat postanowił zamknąć ten rozdział i całkowicie odmienić swoje życie. Wyprowadził się z żoną Antoniną Turnau do Hiszpanii, poświęcił się własnym przedsięwzięciom i konsekwentnie unikał kolejnych filmowych ofert.

Przez lata regularnie pojawiały się doniesienia o jego rzekomym powrocie. Za każdym razem okazywało się jednak, że były to jedynie plotki lub pobożne życzenia fanów. Sam aktor nie ukrywał, że nie wyobraża sobie ponownego wejścia na plan filmowy, bo uważał, że ten etap ma już definitywnie za sobą.

To nie były plotki o Marku Kondracie. Jeszcze trzy miesiące
fot. Instagram, Marek Kondrat w Hiszpanii

Jedno wspomnienie sprawiło, że Marek Kondrat całkowicie zmienił zdanie

Sytuacja zmieniła się dopiero wtedy, gdy zgłosił się do niego producent Radosław Drabik. Nawet wtedy Kondrat nie potraktował propozycji poważnie. Był przekonany, że podobnie jak wcześniejsze oferty, również tę odrzuci bez większego zastanowienia.

Kiedy [producent Radosław Drabik – przyp. aut.] zwrócił się z tą ofertą, to potraktowałem ją, tak jak wiele innych, które do mnie docierały. Po prostu nie wyobrażałem siebie w tej samej roli po tylu latach. W tej samej roli, mówię o aktorstwie, czyli w tym, co robiłem przez całe swoje życie (...) Więc tak się przekomarzaliśmy, ale on jest niesłychanie uparty, to jest człowiek, który realizuje swoje zamiary i w tym jest niesłychanie przekonujący. A potem zacząłem sobie uświadamiać, co się w tej propozycji klei.
– mówił Marek Kondrat podczas konferencji prasowej.

Choć początkowo nic nie zapowiadało przełomu, z czasem aktor zaczął coraz uważniej przyglądać się propozycji. Nie chodziło wyłącznie o sam projekt, ale o wszystko, co się z nim wiązało. Kondrat dostrzegł w nim znacznie więcej niż kolejną zawodową ofertę.

Ogromne znaczenie miały dla niego osobiste wspomnienia. Uświadomił sobie, że projekt w pewnym sensie zamyka pewien rodzinny krąg. To właśnie wtedy zrozumiał, że być może nie warto już szukać kolejnych argumentów przeciw.

Dla mnie to było spotkanie z jakąś przestrzenią, począwszy od utworu, który jest dla mnie najwspanialszym utworem w polskiej literaturze – ale tu nie jestem oryginalny. Zdałem sobie sprawę, że przy pierwszej realizacji Lalki Wojciecha Hasa wziął udział mój ojciec [Tadeusz Kondrat] (...) i był młodszy ode mnie – miał 60 lat. I jak się to wszystko skleiło razem, to pomyślałem sobie: 'Właściwie to nie ma argumentów przeciw'.
– wyznał Marek Kondrat podczas konferencji prasowej.

To właśnie ten moment okazał się przełomowy. Po latach konsekwentnego odmawiania aktor zdecydował się powiedzieć „tak”. Informacja błyskawicznie obiegła media i zakończyła wszystkie spekulacje. Tym razem nie były to już kolejne pogłoski, lecz oficjalnie potwierdzona wiadomość.

Dla fanów była to ogromna niespodzianka. Wielu z nich nie wierzyło już, że kiedykolwiek zobaczy Kondrata w nowym projekcie. Okazało się jednak, że nawet po kilkunastu latach można jeszcze wszystkich zaskoczyć.

Odliczanie już trwa. Do ważnego momentu zostały tylko trzy miesiące

Przez ostatnie miesiące twórcy stopniowo ujawniali kolejne informacje, skutecznie podsycając zainteresowanie. Najwięcej emocji wzbudziła jednak imponująca obsada, w której znaleźli się Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska, Maja Komorowska, Agata Kulesza, Andrzej Seweryn, Karolina Gruszka, Maria Dębska, Mateusz Damięcki, Krystyna Janda, Maja Ostaszewska, Filip Pławiak, Cezary Żak, Dawid Ogrodnik, Maciej Musiałowski, Andrzej Chyra, Maciej Stuhr, Wojciech Mecwaldowski oraz Paweł Wilczak.

Do premiery nowej ekranizacji „Lalki” zostały już tylko trzy miesiące, dlatego odliczanie weszło w decydującą fazę. Nic dziwnego, że emocje z każdym tygodniem są coraz większe, zwłaszcza że będzie to pierwszy film z udziałem Marka Kondrata od wielu lat.

Sam aktor nie ukrywa, że wierzy w powodzenie całego przedsięwzięcia i jest przekonany, że widzowie otrzymają produkcję na najwyższym poziomie.

To jest powrót do kostiumu, to jest film wielkoekranowy z prezentacją talentów tylu różnych środowisk artystycznych. Mówię o strojach, o świetle, o scenografii. Mamy do czynienia ze światowym dziełem, nie boję się tego mówić. (...) Jestem pewien, że ten obraz przyniesie ludziom ogromnie dużo satysfakcji (...)
– powiedział Marek Kondrat w rozmowie z serwisem Interia Film.

Po latach, gdy kolejne doniesienia o jego powrocie okazywały się nieprawdziwe, tym razem wszystko zostało oficjalnie potwierdzone. A do chwili, na którą czekają zarówno twórcy, jak i widzowie, pozostały już tylko trzy miesiące.

To nie były plotki o Marku Kondracie. Jeszcze trzy miesiące
fot. KAPiF, obsada “Lalki”, zdjęcie z konferencji prasowej
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji