Agata Młynarska grzmi. Zwróciła się prosto do Tuska
Agata Młynarska opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny wpis poświęcony sytuacji w polskiej ochronie zdrowia, kierując swoje ostre pytania bezpośrednio do premiera i minister zdrowia. Jej słowa – choć przedstawione jako apel w imieniu pacjentów – w odbiorze wielu internautów mogą być odczytywane jako krytyczne wobec obecnych działań rządu w tym obszarze.
Kim jest Agata Młynarska?
Agata Młynarska to jedna z tych postaci polskich mediów, które trudno zamknąć w jednej roli czy zawodowym etykiecie. Dziennikarka, prezenterka telewizyjna, konferansjerka, a przy tym osoba od lat obecna w przestrzeni publicznej – zarówno tej stricte medialnej, jak i społecznej. Jej nazwisko od dawna funkcjonuje w świadomości widzów, nie tylko jako „twarz z telewizji”, ale jako marka budowana konsekwentnie przez dekady.
Urodzona w Warszawie, pochodzi z rodziny silnie zakorzenionej w świecie kultury. Jest córką Wojciecha Młynarskiego – wybitnego piosenkarza i autora tekstów – oraz aktorki Adrianny Godlewskiej. Już ten kontekst rodzinny sprawił, że kontakt ze sztuką i mediami był dla niej czymś naturalnym, choć zawodowo wybrała własną drogę. Ukończyła polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, co przełożyło się później na jej warsztat pracy z językiem i formą wypowiedzi.
Karierę medialną rozpoczęła w Telewizji Polskiej na początku lat 90., szybko stając się jedną z rozpoznawalnych prezenterek. Prowadziła programy informacyjne i rozrywkowe, współpracowała także przy projektach związanych z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, co na stałe wpisało ją w obszar działalności charytatywnej i społecznej. Z czasem jej aktywność przeniosła się również do innych stacji i formatów – od telewizji publicznej po projekty lifestyle’owe i internetowe.
W jej biografii istotny jest również wątek rodzinny i prywatny, który często pojawia się w mediach, choć sama Młynarska konsekwentnie podkreśla rolę niezależności i pracy nad własną tożsamością zawodową. Równolegle rozwijała działalność publicystyczną, angażowała się w projekty społeczne oraz edukacyjne, a także budowała obecność w mediach cyfrowych, gdzie prowadzi autorskie formaty i komunikację z odbiorcami.
Wizerunkowo Agata Młynarska pozostaje przykładem dziennikarki, która przeszła drogę od telewizji linearnej do współczesnych mediów internetowych, nie tracąc przy tym rozpoznawalności. Jej obecność w przestrzeni publicznej opiera się na połączeniu doświadczenia medialnego, kompetencji językowych i umiejętności budowania relacji z odbiorcami, co sprawia, że od lat utrzymuje stabilną pozycję w polskim świecie mediów.

Głośno o lekarzach pracujących na SOR
Ostatnio w przestrzeni publicznej znów wyraźnie wybrzmiał temat wynagrodzeń lekarzy pracujących na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych. Dyskusja nie jest nowa, ale w 2026 roku nabrała szczególnej intensywności – głównie za sprawą ujawnianych stawek kontraktowych i rosnących kosztów funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.
Z danych i analiz przywoływanych w mediach wynika, że SOR-y pozostają jednym z najlepiej opłacanych segmentów pracy szpitalnej, zwłaszcza w modelu kontraktowym. Lekarze medycyny ratunkowej oraz specjaliści innych dziedzin pełniący dyżury w oddziałach ratunkowych mogą otrzymywać wynagrodzenia liczone godzinowo, które w wielu przypadkach sięgają kilkuset złotych za godzinę pracy. W skrajnych ofertach oznacza to nawet ponad 100 tysięcy złotych brutto miesięcznie przy bardzo dużym wymiarze dyżurów .
Jednocześnie system wynagrodzeń w ochronie zdrowia jest wyraźnie zróżnicowany. Inne stawki dotyczą lekarzy zatrudnionych na etacie, inne kontraktowych, a jeszcze inne osób w trakcie specjalizacji. Minimalne wynagrodzenia ustawowe – choć regularnie podnoszone – pozostają znacząco niższe niż realne zarobki osiągane przez część specjalistów pracujących w trybie dyżurowym .
W efekcie SOR staje się miejscem, gdzie krzyżują się dwa porządki: systemowy i rynkowy. Z jednej strony mamy publiczny szpital, który funkcjonuje w ramach określonych limitów finansowania, z drugiej – realia rynku pracy medycznej, gdzie deficyt kadry specjalistycznej przekłada się na bardzo wysokie stawki godzinowe i silną konkurencję między placówkami.
Agata Młynarska skierowała ostre słowa do Tuska
Agata Młynarska w najnowszym wpisie na Instagramie poruszyła temat funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce, kierując swoje słowa bezpośrednio do przedstawicieli rządu. W emocjonalnym apelu dziennikarka zwróciła się zarówno do premiera Donalda Tuska, jak i minister zdrowia, formułując pytania, które – w odbiorze wielu internautów – można odczytywać jako wyraźną krytykę obecnej sytuacji w służbie zdrowia i tempa wprowadzanych zmian.
Młynarska skupiła się przede wszystkim na doświadczeniu pacjentów, wskazując na problemy z dostępem do diagnostyki i specjalistów oraz na brak spójności w obiegu dokumentacji medycznej. W swoim wpisie podkreśliła, że chory człowiek wciąż często zmuszony jest do samodzielnego przenoszenia wyników badań między placówkami, co – jak zauważyła – nie przystaje do standardów nowoczesnej medycyny.
Panie Premierze, Pani Minister Zdrowia, kiedy polski pacjent przestanie być kurierem własnej dokumentacji medycznej, przemieszczającym się od gabinetu do gabinetu z teczką wyników? – pytała dziennikarka, domagając się jednocześnie realnej poprawy dostępności do lekarzy oraz skrócenia kolejek.
W dalszej części wpisu Młynarska zaznaczyła, że jej pytania nie mają charakteru politycznego, lecz wynikają z troski o codzienne doświadczenie pacjentów.
Nie pytam dziś o politykę. Pytam o ludzi. (...) Pytam o podstawowe prawo pacjenta do godności, która dziś przestała być wartością. (...) Dlaczego kolejka do nich zamiast się skracać, wciąż się wydłuża? – napisała, zwracając uwagę na narastające problemy systemowe.
Na zakończenie dziennikarka odniosła się do ogólnej kondycji ochrony zdrowia, zestawiając postęp medycyny z ograniczeniami organizacyjnymi systemu.
Medycyna potrafi dziś leczyć coraz więcej chorób. Czy potrafimy wreszcie uleczyć system ochrony zdrowia? Wszyscy jesteśmy głęboko wkurzeni i mamy dość – podsumowała.
Wpis Agaty Młynarskiej szybko wywołał dyskusję w sieci, a jego emocjonalny ton oraz bezpośredni adres do premiera sprawił, że część odbiorców odebrała go jako wyraźny sygnał niezadowolenia z działań rządu w obszarze ochrony zdrowia.