Marek Kondrat potwierdził doniesienia. Już nie ma wątpliwości
Marek Kondrat po latach wrócił przed kamerę i zagra Ignacego Rzeckiego w nowej ekranizacji „Lalki”. Aktor w rozmowie z „Zwierciadłem” wyjaśnił, dlaczego zdecydował się na ten wyjątek, choć wcześniej zamknął rozdział aktorstwa.
Przez lata wszystko wskazywało na to, że Marek Kondrat nie zamierza wracać do aktorstwa. Po zakończeniu kariery w 2007 roku skupił się na świecie wina i biznesie. Tym większym zaskoczeniem była wiadomość, że pojawi się w jednej z najbardziej wyczekiwanych polskich produkcji 2026 roku. Teraz sam zdradził, co sprawiło, że tym razem powiedział „tak”.
Marek Kondrat od dziecka był związany z aktorstwem. Potem postawił na zupełnie inny świat
Marek Kondrat przez dekady należał do najbardziej rozpoznawalnych aktorów polskiego kina. Na ekranie pojawił się jeszcze jako dziecko, a później stworzył dziesiątki ról filmowych, telewizyjnych i teatralnych. Widzowie pamiętają go m.in. z „Psów”, „Kilera”, „Ekstradycji” czy „Dnia świra”. Szczególne miejsce w jego dorobku zajmuje oczywiście Adaś Miauczyński, którego zagrał w filmach Marka Koterskiego.
W pewnym momencie Kondrat uznał jednak, że nie chce już kontynuować aktorskiej kariery. W 2007 roku wycofał się z zawodu, a jego uwagę coraz mocniej zaczęło przyciągać wino i przedsiębiorczość. Wspólnie z synem Mikołajem rozwija markę Kondrat Wina Wybrane.
Przez lata nic nie wskazywało na to, że aktor zatęskni za planem filmowym. Tymczasem w 2025 roku pojawiła się wiadomość, która dla wielu osób była sporym zaskoczeniem: Kondrat został obsadzony w nowej ekranizacji „Lalki” Macieja Kawalskiego jako Ignacy Rzecki. Film ma trafić do kin jesienią 2026 roku, a obok niego zobaczymy m.in. Marcina Dorocińskiego jako Wokulskiego i Kamilę Urzędowską jako Izabelę Łęcką.
Sam aktor przekonuje jednak, że nie należy odczytywać tej decyzji jako powrotu do regularnego grania.
W rozmowie ze „Zwierciadłem” powiedział:
Nie da się na dobre (i złe) wyjść z aktorstwa. To jest coś, co się wykształca w człowieku — mówił Marek Kondrat w rozmowie z Aliną Gutek.
Aktor dobrze pamięta także drugą stronę tego zawodu.
Gotowość do grania jest wymagana tu i teraz, trzeba ją przenieść w świat kreowany, co daje niesłychaną przyjemność (...). Ale powrót stamtąd bywa bardzo trudny, więc za to płaci się cenę. To koszt aktorstwa, niesłychanie męczący — przyznał w „Zwierciadle”.
I właśnie dlatego jego decyzja dotycząca „Lalki” jest tak interesująca. To nie wygląda na przypadkową zmianę planów. Kondrat dostał propozycję, która trafiła w bardzo osobisty punkt.
Zobacz też: Urszula Milewska: wiek, zawód, rodzina, dzieci, mąż, kariera, instagram | Świat Gwiazd

„Lalka” to jego ulubiona powieść. Kondrat zdradził, dlaczego nie potrafił jej odmówić
Na pytanie Aliny Gutek o to, co przekonało go do powrotu, Marek Kondrat odpowiedział bez większego zastanowienia:
„Lalka”. To złota powieść, jakże nowoczesna. — powiedział aktor w rozmowie ze „Zwierciadłem”.
Na tym jednak nie poprzestał. Kondrat zwrócił uwagę na sposób, w jaki Bolesław Prus obserwował ludzi i rzeczywistość.
Myśmy się uwiesili na Sienkiewiczu, a nie doceniamy Prusa. Był nie tylko utalentowanym pisarzem, ale też dziennikarzem — tłumaczył w „Zwierciadle”.
I dodał:
Prus ma bardzo czujne spojrzenie na sprawy międzyludzkie, umieszczone w kontekście rzeczywistości społecznej, politycznej. To duży walor ‘Lalki’ — mówił Marek Kondrat.
Zobacz też: Magdalena Stysiak: kariera sportowa, wiek, związek, reprezentacja, życie prywatne | Świat Gwiazd
Dla aktora ta powieść ma jednak znacznie bardziej osobisty wymiar. „Lalka” jest związana z Warszawą, czyli miastem, z którym Kondrat związał dużą część swojego życia. Choć urodził się w Krakowie, jako dziecko trafił do stolicy.
„Lalka” jest właśnie wyrazem miłości do tego miasta, mojego miasta — powiedział w rozmowie ze „Zwierciadłem”.
Do tego dochodzi historia rodzinna. Ojciec Marka Kondrata, Tadeusz Kondrat, wystąpił w słynnej ekranizacji „Lalki” Wojciecha Jerzego Hasa z 1968 roku. Zagrał w niej Szlangbauma. Marek Kondrat wspomniał o tym wprost:
Z ‘Lalką’ wiąże się suma moich przeżyć, w niej zawiera się też udział mojego ojca w ‘Lalce’ Hasa, grał tam Szlangbauma — opowiadał aktor.
Na decyzję wpłynęła również osoba producenta Radosława Drabika. Kondrat, który sam od lat zna realia przedsiębiorczości, zwrócił uwagę na ryzyko związane z realizacją filmu.
Kto nie dotknął przedsiębiorczości własnymi rękami, a ja dotknąłem, nie ma pojęcia, jak trzeba organizować biznesową rzeczywistość i jakie ponosi się przy tym ryzyko — mówił w rozmowie ze „Zwierciadłem”.
To właśnie dlatego nowa „Lalka” okazała się dla Kondrata czymś znacznie większym niż kolejną propozycją aktorską. Połączyła literaturę, Warszawę, rodzinną historię i człowieka, którego miał zagrać.
Zobacz też: Stefano Lavarini: kim jest, kariera sportowa, wiek, rodzina | Świat Gwiazd
Rzecki jest Kondratowi wyjątkowo bliski. Fani już komentują jego wielki powrót
Pozostaje jeszcze jedna kwestia: dlaczego Marek Kondrat tak dobrze odnalazł się właśnie w Rzeckim? Sam aktor nie pozostawia tu większych wątpliwości. Widzi w bohaterze „Lalki” człowieka z określonym zestawem cech — zdyscyplinowanego, wiernego zasadom, trochę staroświeckiego, ale jednocześnie bardzo konkretnego.
Kiedy podczas rozmowy opisano Rzeckiego jako postać skomplikowaną, prostolinijną i trochę staroświecką, Kondrat odpowiedział:
Tak jak ja — powiedział w „Zwierciadle”.
Później dopowiedział:
Wracając do Rzeckiego, jest mi bliski — przyznał aktor.
Kondrat zwraca szczególną uwagę na wojskową przeszłość bohatera.
To gość obarczony dyscypliną wojskową, musztrowany od dziecka, później także żyje podług niezmiennych prawideł: otwiera i zamyka sklep, pilnuje zespołu subiektów — tłumaczył.
W jego interpretacji Rzecki jest człowiekiem obowiązku, dyscypliny i przywiązania do własnych zasad. Nic dziwnego, że aktor znalazł w nim coś znajomego.
Tymczasem powrót Kondrata już teraz wywołuje spore emocje. Po opublikowaniu zdjęć aktora w charakteryzacji Rzeckiego internauci szybko zabrali głos.
Wspaniale będzie znowu zobaczyć pana Marka na ekranie;
Jestem bardzo ciekawa tej roli!;
Jest klimat;
Świetna charakteryzacja! Nie mogę się doczekać premiery filmu;
Mistrz i jego kolejne mistrzowskie wcielenie;
Dobra robota charakteryzatorów. Rzecki wygląda tak, jak powinien, dobrze się prezentuje;
On wrócił! Marek Kondrat wrócił.
Wszystko wskazuje więc na to, że Marek Kondrat rzeczywiście zrobił wyjątek dla „Lalki”. Nie zapowiada jednak powrotu do dawnego trybu pracy. Wybrał jedną postać i jedną historię, która od lat jest mu szczególnie bliska.
A skoro sam mówi, że Rzecki jest „jak on”, trudno chyba o lepszy powód, by po latach znów zobaczyć go na ekranie.

Skompletuj najlepszą szkolną wyprawkę w supercenach w MediaExpert
Sam Kondrat pozostaje jednak ostrożny w deklaracjach. Nie zapowiada wielkiego powrotu do zawodu. „Lalka” była dla niego po prostu tym projektem, któremu nie potrafił odmówić. I wygląda na to, że właśnie ta jedna decyzja wystarczyła, by po latach znów zrobiło się o nim naprawdę głośno.