Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle quizy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Robert Lewandowski i nocne sceny w Chicago. Doniesienia zza oceanu nie są dobre
Kamil Wroński
Kamil Wroński 17.08.2026 13:23

Robert Lewandowski i nocne sceny w Chicago. Doniesienia zza oceanu nie są dobre

Robert Lewandowski i nocne sceny w Chicago. Doniesienia zza oceanu nie są dobre
fot. East News

Robert Lewandowski znów znalazł się na ustach kibiców, ale tym razem powód do dumy jest znikomy. Choć jego drużyna odniosła w nocy spektakularne zwycięstwo, kapitan reprezentacji Polski opuszczał boisko, będąc wyraźnie niezadowolonym z decyzji o zmianie. Ten wyraźny kontrast między euforią trybun a osobistym rozczarowaniem gwiazdora wywołał w sieci lawinę komentarzy, udowadniając, że polski napastnik przeżywa w Stanach Zjednoczonych wyjątkowo trudne chwile.

Sceny z wczorajszego meczu nie napawają kibiców optymizmem. Na twarzy kapitana polskiej reprezentacji widać było niezadowolenie, a nawet rozgoryczenie z podjętej decyzji. Co działo sie podczas meczu?

Robert Lewandowski opuszcza boisko w 60. minucie

Nocne starcie na słynnym stadionie Soldier Field miało być kolejnym popisem Polaka, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Trener Gregg Berhalter zdecydował o zmianie w 60. minucie spotkania z Portland Timbers i ściągnął gwiazdora z boiska. Na murawę wszedł Jonathan Bamba. To właśnie ten moment dolał oliwy do ognia.

Dało się zauważyć, że napastnik schodził z murawy wyraźnie niezadowolony. Emocje wzięły górę nad chłodną kalkulacją. Złość i frustracja malowały się na jego twarzy. Kamery i czujni kibice błyskawicznie to wychwycili.

Zanim jednak kapitan kadry opuścił murawę, doszło do sytuacji, która wprawiła w osłupienie cały stadion. Zmarnował stuprocentową okazję, nie trafiając do niemal pustej bramki z odległości zaledwie kilku metrów. To pudło z pewnością będzie mu się śniło po nocach.

Dziennikarz Alex Calabrese stwierdził wprost:

 Od początku było widać, że Polak zmaga się z potężną presją. 

Zmarnowane szanse i niemoc w polu karnym sprawiają, że amerykański sen powoli zamienia się w koszmar. Każdy nieudany ruch tylko podkręca gęstą atmosferę wokół jego osoby.

Robert Lewandowski i nocne sceny w Chicago. Doniesienia zza oceanu nie są dobre
Robert Lewandowski, fot.: EastNews

Statystyki bez litości. Eksperci nie zostawili suchej nitki

Liczby z tego nocnego widowiska są dla Polaka absolutnie bezlitosne. Eksperci śledzący rozgrywki MLS nie zostawili na nim suchej nitki, punktując każdy błąd. W trakcie całego pobytu na boisku Lewandowski zanotował zaledwie siedemnaście kontaktów z piłką. Z czego tylko trzy razy dotknął piłki w obrębie szesnastki przeciwnika. Dla zawodnika o jego renomie to wynik wręcz szokujący.

W pomeczowych zestawieniach kapitan naszej kadry otrzymał druzgocącą notę 6.20. Taka ocena mówi sama za siebie. Pokazuje dobitnie, z jak gigantycznym rozczarowaniem mamy do czynienia. Internauci błyskawicznie zaczęli komentować jego formę. Czy to chwilowy kryzys, czy grubszy problem z nową ligą? Noc w Chicago okazała się dla napastnika wyjątkowo chłodna.

Historyczny tryumf Chicago Fire. Drużyna błyszczy bez gwiazdy

Paradoks całej sytuacji polega na tym, że osobisty dramat napastnika rozegrał się w cieniu wielkiego klubowego święta. Bramki dla Chicago Fire zdobyli Robin Lod w 9. minucie oraz Dje D'Avilla w 14. minucie meczu. Podczas gdy Lewandowski przebywał na ławce rezerwowych po zmianie, jego koledzy dowieźli do końcowego gwizdka cenne zwycięstwo 2:1 nad ekipą Portland Timbers.

Ten tryumf miał wyjątkowo symboliczny wymiar. Był jednocześnie setnym, historycznym zwycięstwem Chicago Fire na legendarnym stadionie Soldier Field. To zwycięstwo pozwoliło drużynie awansować na zaszczytne trzecie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej MLS. Była to już piąta wygrana Chicago Fire z rzędu.

Zespół radzi sobie fenomenalnie i maszeruje w górę ligowej drabinki. Udowadnia tym samym, że potrafi wygrywać w wielkim stylu nawet wtedy, gdy jego największa gwiazda chwilowo gaśnie.

Robert Lewandowski i nocne sceny w Chicago. Doniesienia zza oceanu nie są dobre
Robert Lewandowski, fot.: EastNews
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Kamil Wroński
O autorze
Kamil Wroński
Redaktor Swiatgwiazd
Wydawca portalu Swiatgwiazd.pl. Doktor nauk o mediach. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Doktorat z wyróżnieniem w dziedzinie nauk o komunikacji społecznej i mediach. Autor publikacji naukowych dotyczących mediów, logiki platform cyfrowych oraz dziennikarstwa online. Doświadczenie zdobywał, pracując jako dziennikarz i autor treści dla portali internetowych, m.in. Styl.fm, Depesza.fm, ZaradnaKobieta.pl. Posiada kilkuletnie doświadczenie w pracy redakcyjnej, analizie trendów internetowych oraz tworzeniu tekstów dostosowanych do potrzeb odbiorców cyfrowych i algorytmów platform społecznościowych. Ze światem gwiazd związany od 08.2025.
Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Maryla Rodowicz
Maryla Rodowicz ma problemy zdrowotne? Przypadkiem ujawniła całą prawdę
Iga Świątek
Iga Świątek przerwała milczenie po triumfie w Toronto. Naprawdę to powiedziała
Georgina, Ronaldo z mamą
Cristiano Ronaldo i Georgina wzięli ślub. Aż trudno uwierzyć, co tego dnia założyły jego mama i siostra
Do czego Daniel Olbrychski zmuszał syna?
Syn Daniela Olbrychskiego zdradza, do czego zmuszał go ojciec
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji