Wyszukaj w serwisie
newsy tylko u nas foto telewizja lifestyle metamorfozy O nas
Swiatgwiazd.pl > Newsy > Afera na całą Polskę. Donald Tusk mówił o mężu Holeckiej. Dziennikarka odpowiedziała mu w Republice
Dorota Łukasik
Dorota Łukasik 07.11.2026 19:17

Afera na całą Polskę. Donald Tusk mówił o mężu Holeckiej. Dziennikarka odpowiedziała mu w Republice

Afera na całą Polskę. Donald Tusk mówił o mężu Holeckiej. Dziennikarka odpowiedziała mu w Republice
fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER/screen TV Republika

Donald Tusk podczas sejmowej debaty 6 listopada wspomniał o mężu Danuty Holeckiej i interwencji policji, do której doszło 1 listopada przed cmentarzem na warszawskim Służewcu. Wypowiedź premiera wywołała reakcję dziennikarki Telewizji Republika.

Zdarzenie miało miejsce w dniu Wszystkich Świętych. Wokół interwencji pojawiły się rozbieżne relacje, a do sprawy odniosły się zarówno policja, jak i przedstawiciele rządu. Głos zabrała również sama prezenterka.

Donald Tusk wspomniał o mężu Danuty Holeckiej podczas wystąpienia w Sejmie

Sprawa, która wywołała ogólnopolskie zainteresowanie, rozpoczęła się 1 listopada. Wtedy przed cmentarzem na warszawskim Służewcu doszło do interwencji policji z udziałem Krzysztofa Dunin-Holeckiego, męża Danuty Holeckiej. Funkcjonariusze podjęli wobec niego czynności, a następnie zastosowali kajdanki. Wydarzenie szybko stało się tematem medialnych publikacji, zwłaszcza że Telewizja Republika przedstawiła własną relację z przebiegu zdarzenia.

Do sprawy odniósł się również Donald Tusk. 6 listopada, podczas sejmowej debaty nad wotum nieufności wobec ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego, premier nawiązał do interwencji. W swojej wypowiedzi zestawił ją z wydarzeniami z udziałem Jarosława Kaczyńskiego z 2020 roku.

Ktoś uważa, że jak ma żonę w TV Republika, to może wjechać samochodem na cmentarz i dziwi się, że policja interweniuje. Ja wiem, z jakiego wzoru korzystał.

Tusk nawiązał w ten sposób do wizyty prezesa Prawa i Sprawiedliwości na Cmentarzu Powązkowskim w czasie pandemii COVID-19. W 2020 roku nekropolie były zamknięte dla odwiedzających, a Kaczyński pojawił się na Powązkach w asyście policji i funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa.

Premier wykorzystał tamto wydarzenie jako punkt odniesienia do sytuacji z udziałem męża Holeckiej. Jego słowa szybko wywołały reakcję dziennikarki. Zamiast ograniczyć się do krótkiego komentarza, przedstawiła własną relację z interwencji i zakwestionowała słowa szefa rządu. 

Sprawdź także: Słynny aktor został skazany. W więzieniu brud, szczury, przemoc i przeludnienie

Danuta Holecka ostro odpowiedziała Tuskowi. Opowiedziała o interwencji policji

Danuta Holecka nie kryła emocji podczas wystąpienia na antenie Telewizji Republika. Podkreśliła, że była świadkiem interwencji i zna jej przebieg z własnej perspektywy. Odniosła się również do wcześniejszego komunikatu policji, w którym funkcjonariusze przedstawili powody podjęcia działań wobec jej męża.

Policja w swoim oświadczeniu wskazywała, że sprawa skucia w kajdanki, przewrócenia na glebę mojego męża przed cmentarzem nie ma charakteru politycznego. Chciałam w to wierzyć.

Następnie zwróciła się bezpośrednio do premiera. Zarzuciła mu wykorzystanie prywatnej sytuacji jej rodziny podczas wystąpienia w Sejmie.

Jednak pan, panie premierze, najwyraźniej uznał, że jest inaczej i wycierał pan sobie twarz moją rodziną z mównicy sejmowej, kłamiąc bezczelnie, że mój mąż wjechał na cmentarz.

Prezenterka stanowczo podkreślała, że samochód znajdował się na parkingu. Według jej relacji pojazd został pozostawiony na wyznaczonym miejscu, a ona i jej mąż korzystali z tego parkingu od dłuższego czasu.

Otóż nikt z nas nigdy nie wjechał na cmentarz. Zaparkowaliśmy na parkingu na wyznaczonych do tego miejscach, jak każdego dnia przez dwa lata i prawie pięć miesięcy.

Holecka przedstawiła również swoją wersję przebiegu interwencji. Jak opowiadała, jej mąż wysiadł z samochodu, a jeden z policjantów próbował nakłonić go do powrotu do pojazdu. Funkcjonariusz miał zażądać dokumentów, których Krzysztof Dunin-Holecki przy sobie nie posiadał. Wtedy sytuacja miała się zaostrzyć.

Prezenterka twierdziła, że próbowała wyjaśnić funkcjonariuszom, z kim mają do czynienia. Według jej opowieści podeszła do policjanta, który odciągał rękę jej męża do tyłu, i przedstawiła zarówno siebie, jak i Krzysztofa Dunin-Holeckiego.

Na zakończenie wystąpienia Holecka skierowała do premiera jeszcze jedną wypowiedź:

Panie premierze, mimo wszystko życzę długiego życia całej pańskiej rodzinie, a zwłaszcza pańskim dzieciom. Życzę tego panu z całego serca.

Sprawdź także: Dramat, co stało się po występie polskiej gwiazdy. Kolejny koncert pilnie odwołany

Policja wyjaśniła zatrzymanie męża Holeckiej. Do sprawy wkroczył Rzecznik Praw Obywatelskich

Policja przedstawiła własną wersję wydarzeń z 1 listopada. Według komunikatu stołecznych funkcjonariuszy interwencja miała związek z naruszeniem przepisów ruchu drogowego. W rejonie cmentarza na warszawskim Służewcu obowiązywała wówczas czasowa organizacja ruchu, wprowadzona na okres Wszystkich Świętych.

Mundurowi przekazali, że kierowca wjechał w obszar objęty znakiem B-1, oznaczającym zakaz ruchu w obu kierunkach. Policja wskazała również na zachowanie mężczyzny podczas czynności służbowych. Według funkcjonariuszy miał on nie wykonywać wydawanych poleceń i odmówić podania danych osobowych.

W komunikacie policji znalazło się także wyjaśnienie dotyczące zastosowania kajdanek. Funkcjonariusze argumentowali, że środek ten miał zapobiec samowolnemu oddaleniu się mężczyzny z miejsca interwencji. Stanowisko mundurowych różniło się więc od relacji przedstawionej przez Danutę Holecką. 

Do sprawy odniosła się również Karolina Gałecka, rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zwróciła uwagę na okoliczności interwencji i podkreślała, że jej przyczyną było zachowanie kierowcy, a nie samo pojawienie się w pobliżu nekropolii.

Sprawa znalazła również dalszy ciąg na drodze formalnej. Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie Krzysztofa Dunin-Holeckiego. Chodziło o wykroczenia związane z niestosowaniem się do znaku drogowego oraz nieudzieleniem wymaganych informacji uprawnionym funkcjonariuszom. Wskazano art. 92 par. 1 oraz art. 65 Kodeksu wykroczeń.

Zainteresowanie wzbudziło także samo użycie kajdanek. Już 2 listopada zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Stanisław Trociuk zwrócił się do Komendanta Stołecznego Policji o przedstawienie informacji dotyczących interwencji. Poprosił między innymi o wskazanie podstaw faktycznych i prawnych zastosowania środków przymusu bezpośredniego. Rzecznik chciał poznać również szczegóły przebiegu czynności oraz uzasadnienie decyzji funkcjonariuszy. Samo wystąpienie RPO nie przesądza o nieprawidłowościach po stronie policji. Pokazuje jednak, że okoliczności zdarzenia wymagają szczegółowego wyjaśnienia.

Nie przegap nowości, obserwuj nas w Google Discover
Obserwuj
Dorota Łukasik
O autorze
Dorota Łukasik
Redaktor Swiatgwiazd

Redaktorka portalu Świat Gwiazd. Od 2025 roku związana z portalem Świat Gwiazd. Specjalizuje się w tematyce show-biznesu i popkultury, ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń z życia osób publicznych.

Zobacz wszystkie artykuły autora >
Wybór Redakcji
Maciej Orłoś
Maciej Orłoś osiągnął wiek emerytalny. Wyjawił, ile może dostać z ZUS. "Nie zamierzam się skarżyć"
Danuta Holecka, Donald Tusk
Tusk wypalił o mężu Holeckiej. Mocne słowa i szpila w Kaczyńskiego
Karol Nawrocki, Donald Tusk, Krystyna Janda
Janda nie wytrzymała po tym, co Nawrocki zrobił Tuskowi. Oburzona nie gryzła się w język
Danuta Holecka
Holecka popłakała się na wizji. Tak potraktowała jej męża policja
Danuta Holecka, policja
Mąż Danuty Holeckiej zatrzymany przez policję pod cmentarzem. Jest komunikat służb
Torbicka
Jak dobrze znasz Grażynę Torbicką? Te pytania mogą zaskoczyć
Wybór Redakcji