Trasa Łatwoganga, rozpoczęta w piątek 22 maja, była realizowana bez przerwy poza krótkimi odpoczynkami w samochodzie technicznym, a uczestnikom dawały się we znaki wysokie temperatury i zmęczenie. W trakcie wyprawy Łatwogang pokazał skutki działania słońca na organizm
Łatwogang ruszył w rowerową trasę z Zakopanego do Gdańska, by nagłośnić zbiórkę dla 8-letniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Już na początku wyprawy musiał zmierzyć się z nieoczekiwanym problemem technicznym. Temat wrócił jednak jeszcze na końcówce trasy, gdy ponownie okazało się, że kwestia roweru i jego obsługi miała większe znaczenie, niż mogło się wydawać na starcie.
Łatwogang zakończył charytatywną wyprawę rowerową z Zakopanego do Gdańska, podczas której przejechał około 660 kilometrów w niespełna 52 godziny. W tym samym czasie prowadził internetowe zbiórki na rzecz dzieci z dystrofią mięśniową Duchenne’a. Akcja była transmitowana na żywo i śledzona przez setki tysięcy widzów.
Łatwogang niedługo kończy niezwykłą wyprawę rowerową z Zakopanego do Gdańska, podczas której udało się zebrać 12 milionów złotych na terapię genową dla 8-letniego Maksa Tockiego chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Tuż przed metą dzieją się niesamowite sceny!
Cała Polska żyje dziś niezwykłą wyprawą rowerową Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska, której celem było zebranie 12 milionów złotych na terapię genową dla 8-letniego Maksa Tockiego chorującego na dystrofię mięśniową Duchenne’a (DMD). W trakcie przejazdu doszło do sytuacji, która szczególnie poruszyła internautów – policja czasowo blokowała ruch drogowy. Łatwogang wymownie to skomentował.
Ruszyła nowa zbiórka podczas ekstremalnej wyprawy charytatywnej Łatwoganga! Jednocześnie uczestnicy akcji kontynuują przejazd, który wcześniej doprowadził do zebrania 12 milionów złotych oraz 3,5 mln na Maksia i Adasia.
Łatwogang jest już niemal na mecie rowerowej wyprawy z Zakopanego do Gdańska, podczas której zbiera pieniądze na leczenie dzieci. W sieci pojawiło się jednak sporo komentarzy od widzów, którzy zwracają uwagę na utrudnienia podczas transmisji i samej jazdy.
Łatwogang przejechał już ponad 600 kilometrów rowerem z Zakopanego do Gdańska i doprowadził do zebrania pełnych 12 milionów złotych na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego. Internauci nie tylko masowo wpłacają pieniądze, ale też planują wyjątkową niespodziankę w Gdańsku.
Przejazd charytatywny Łatwoganga trwa nieprzerwanie od piątku popołudniu. Influencer przemierza Polskę na rowerze, zbierając pieniądze dla chorego Maksa. W trakcie akcji przyznał, że jest skrajnie zmęczony i poprosił ekipę o jedno.
Łatwogang rozpoczął kolejną zbiórkę charytatywną, łącząc ją z wyprawą rowerową z Zakopanego do Gdańska. W ciągu niespełna dwóch dni zebrano 12 milionów złotych, a akcję rozszerzono o kolejnego beneficjenta. Do sprawy odniosła się Blanka Lipińska.
8-letni Maks Tocki, dla którego w niespełna trzy dni zebrano 12 milionów złotych na leczenie dystrofii mięśniowej Duchenne’a, nagrał wiadomość głosową skierowaną do Łatwogang. Nagranie zostało odtworzone na żywo podczas transmisji, gdy influencer kontynuował sportowe wyzwanie.
Łatwogang bierze udział w wielodniowym przejeździe rowerowym przez Polskę w ramach akcji charytatywnej. W trakcie niedzielnej jazdy, już na terenie powiatu toruńskiego, zauważył, że zgubił jedną rękawiczkę rowerową otrzymaną od przyszłego teścia. Sytuacja wyraźnie go zmartwiła
Matka ośmioletniego Maksa, chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a, mówi wprost o ogromnym ciężarze sytuacji, w jakiej znalazła się jej rodzina. Jej syn potrzebuje leczenia wartego 15 milionów złotych. Rowerowa wyprawa Łatwoganga z Zakopanego do Gdańska ma pomóc zebrać brakujące środki w ramach internetowej zbiórki.
Łatwogang, jadąc rowerem z Zakopanego do Gdańska, doprowadził do zebrania pełnej kwoty na leczenie ośmioletniego Maksa Tockiego. O 8:44 w niedzielę na koncie zbiórki pojawiło się 12 milionów złotych, czyli cała potrzebna suma. W tym czasie twórca znajdował się w Toruniu.
Łatwogang, czyli Piotr Hancke, kontynuuje swoją charytatywną wyprawę rowerową z Zakopanego w kierunku Gdańska, podczas której zbiera środki na leczenie ośmioletniego Maksa. Na trasie przejazdu regularnie gromadzą się tłumy fanów, śledzących jego przejazd również w transmisji na żywo. Policja odnosi się do sytuacji i wyjaśnia, dlaczego nie zabezpiecza trasy.
Łatwogang prowadzi internetową akcję charytatywną, której celem jest zebranie 12 milionów złotych na leczenie ośmioletniego Maksymiliana Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W ramach przedsięwzięcia influencer realizuje trasę rowerową z Zakopanego do Gdańska, transmitowaną na żywo. W trakcie akcji pojawiały się problemy zdrowotne, przerwy w transmisji oraz zmiany w pierwotnych deklaracjach dotyczących trasy.
Łatwogang wyruszył rowerem z Zakopanego do Gdańska, by nagłośnić zbiórkę na leczenie 8-letniego Maksa Trockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W trakcie transmisji na żywo influencer poinformował jednak o problemach zdrowotnych, z którymi zmaga się podczas przejazdu. Mimo pogarszającego się samopoczucia kontynuuje trasę.
Łatwogang prowadzi nowy stream charytatywny, w którym zbiórka prowadzona jest na żywo w trakcie wielogodzinnego przejazdu rowerowego przez Polskę. Licznik wpłat stale rośnie, a wśród darczyńców pojawiają się zarówno widzowie, jak i firmy, które przekazują większe kwoty i wyraźnie wpływają na tempo zbiórki.
Łatwogang jedzie rowerem z Zakopanego do Gdańska w ramach transmisji na żywo i zbiórki pieniędzy na leczenie 8-letniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W nocy, około godziny 3:20, zatrzymał się w Wolbromiu na stacji benzynowej. Podczas postoju zgłosił niepokojące objawy.
Piotr „Łatwogang” Hancke rozpoczął rowerową trasę z Zakopanego do Gdańska, by zebrać 12 mln zł na leczenie ośmioletniego Maksa chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Podczas transmisji na żywo na trasie zaczęły gromadzić się tłumy ludzi. W pewnym momencie sytuacja zrobiła się niebezpieczna. Łatwogang musiał zatrzymać przejazd.
Historia 11-letniej Mai Mecan poruszyła całą Polskę — od wzruszającego utworu nagranego z Bedoes 2115, przez rekordową zbiórkę liczoną w setkach milionów złotych, aż po symboliczny mural na ścianie jej szkoły. Dziewczynka, która od 2023 roku walczy z ciężką chorobą, stała się twarzą jednej z największych internetowych mobilizacji w kraju. Jej historia pokazuje, jak ogromną siłę ma wspólnota i jak jedno nagranie może przerodzić się w realną pomoc oraz ogólnopolskie poruszenie.
Łatwogang i Fundacja Cancer Fighters po zakończeniu rekordowej zbiórki, podczas której zebrano ponad 282 mln zł na pomoc dzieciom chorym na raka, rozpoczęli kolejny etap działań. Co wymyślili? Szczegóły poniżej.
Dominika Chorosińska opublikowała w mediach społecznościowych emocjonalny i poruszający apel. W swoim wpisie poprosiła internautów nie tylko o wpłaty na zbiórkę, ale także o modlitwę i solidarność.
Krzysztof zaginął 27 maja 2023 r. w Warszawie, a od tamtej chwili nie udało się ustalić jego losu. Rodzice zaginionego w maju 2023 roku Krzysztofa Dymińskiego poinformowali o zakończeniu publicznej zbiórki pieniędzy na jego poszukiwania, jednocześnie podkreślając, że same działania poszukiwawcze nie zostały przerwane.
Łatwogang znalazł się w centrum wydarzenia, które wyraźnie wykracza poza lokalny wymiar sieci. Jego charytatywna inicjatywa przyciągnęła uwagę postaci światowego formatu, a skala całej akcji – liczona w setkach milionów złotych – pokazuje, jak daleko może sięgnąć internetowa mobilizacja.
Akcja charytatywna rozpoczęta przez Łatwoganga, inspirowana piosenką Bedoesa i 11-letniej Mai Mecan, przyniosła prawie ćwierć miliarda złotych na rzecz Fundacja Cancer Fighters. Największe wpłaty sięgnęły milionów, a lista darczyńców obejmuje czołowe nazwiska polskiego show-biznesu, sportu i internetu.
Marka Tymbark niespodziewanie zmieniła plany wobec współpracy z Piotrem Łatwogangiem tuż po jego rekordowej zbiórce, a kulisy tej decyzji zaskoczyły internautów.
Łatwogang zakończył dziewięciodniowy stream charytatywny na rzecz Fundacji Cancer Fighters, który trwał od 17 do 26 kwietnia 2026 roku. W trakcie transmisji zbierano pieniądze od widzów, a łączna kwota wpłat przekroczyła 251 milionów złotych. Równolegle w sieci zaczęły krążyć analizy dotyczące potencjalnych zarobków z reklam, które mogły sięgać milionowych kwot.