Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” rozkręciła się na dobre, a widzowie mają już za sobą dwa pełne emocji odcinki. Wśród gwiazd, które od początku wzbudzały szczególne zainteresowanie, znalazła się Helena Englert. Aktorka występuje w programie w parze z Romanem Osadchiyem i już podczas premiery pokazała, że zamierza poważnie podejść do rywalizacji. Jej debiut spotkał się jednak nie tylko z zachwytami, ale również z dyskusją w internecie.
Helena Englert otwarcie opowiedziała o trudnych emocjach, z którymi mierzy się poza światłem kamer. Młoda aktorka, którą widzowie mogą oglądać na parkiecie „Tańca z gwiazdami”, przyznała, że występy wiążą się dla niej z ogromnym stresem. W szczerym wyznaniu zdradziła, jak wiele wysiłku kosztuje ją zachowanie pozorów pewności siebie i swobody. Jej słowa pokazują, że energia prezentowana podczas programu nie zawsze odzwierciedla to, co dzieje się za kulisami.
Helena Englert po raz drugi zaprezentowała się na parkiecie 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka i Roman Osadchiy zatańczyli walca wiedeńskiego i zdobyli 30 punktów. Po odcinku nagranie z tańcem Englert trafiło do sieci i szybko doczekało się wielu komentarzy widzów.
Helena Englert od początku była jedną z uczestniczek „Tańca z Gwiazdami”, na które widzowie zwracali szczególną uwagę. Córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny już w pierwszym odcinku pokazała, że na parkiecie czuje się naprawdę dobrze. Razem z Romanem Osadchiyem zachwyciła jurorów i publiczność swoim występem. Para otrzymała wówczas aż 28 punktów. Teraz przyszedł czas na kolejne taneczne wyzwanie. Helena zszokowała wszystkich swoim walcem wiedeńskim.
6 września widzowie Polsatu zobaczyli premierowy odcinek nowej edycji „Tańca z Gwiazdami”. Na parkiecie pojawiły się wszystkie pary, które od tygodni przygotowywały się do udziału w tanecznym show. Pierwszy odcinek przyniósł mnóstwo emocji, ale żadna z par nie musiała jeszcze żegnać się z programem. Emocje sięgają zenitu, ponieważ każda para chce poprawić swoją pozycję po premierowym wieczorze.
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami” już od pierwszych odcinków dostarcza widzom ogromnych emocji. Na parkiecie pojawiły się znane nazwiska, ale nie wszystkie gwiazdy wzbudziły zainteresowanie wyłącznie swoimi umiejętnościami tanecznymi. Jedną z uczestniczek, o której mówi się wyjątkowo dużo, jest Helena Englert. Młoda aktorka od początku znalazła się pod lupą widzów i internautów. Część komentarzy dotyczy nie tylko jej występów, ale również tego, z jakiej rodziny pochodzi.
Helena Englert i Roman Osadchiy zdobyli 28 punktów za sambę w pierwszym odcinku 19. edycji „Tańca z gwiazdami”, a ich występ wywołał w sieci mieszane reakcje. Część widzów uznała, że jurorzy zbyt wysoko ocenili córkę Jana Englerta i Beaty Ścibakówny, inni natomiast bronili jej występu i przekonywali, że wysoka nota była w pełni zasłużona.
Helena Englert ma za sobą pierwszy występ w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”. Aktorka jeszcze przed wejściem na parkiet zdobyła się na osobiste wyznanie i przyznała, że ma poczucie, iż ludzie jej nie lubią. Po jej tańcu niespodziewanie odniosła się do tego Julia Wieniawa. Jurorka zareagowała w bardzo osobisty sposób, a jej słowa i mina mogły zaskoczyć widzów.
Emocje wokół nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” już sięgnęły zenitu. Premierowy odcinek przyniósł pierwsze występy, wysokie noty, zaskoczenia i momenty, o których widzowie długo będą dyskutować. Na parkiecie po raz pierwszy zaprezentowały się wszystkie pary, a jurorzy nie szczędzili zarówno pochwał, jak i wymagających ocen. Szczególną uwagę przyciągnęło także nowe jury z Julią Wieniawą, która po raz pierwszy oceniała uczestników w tej roli.
Helena Englert od kilku lat konsekwentnie buduje własną pozycję w polskim show-biznesie. 26-latka jest aktorką i wokalistką, a widzowie mogą kojarzyć ją z popularnych seriali oraz filmów. Od najmłodszych lat miała kontakt ze światem teatru i kina. Nie jest to przypadek, ponieważ jej rodzicami są znani aktorzy Jan Englert i Beata Ścibakówna.
Do startu nowej edycji „Tańca z Gwiazdami” zostało zaledwie kilka dni, a uczestnicy są już na ostatniej prostej przygotowań do pierwszego występu. Szczególne zainteresowanie od początku wzbudzają Mandaryna i Helena Englert, które jeszcze przed premierą są wymieniane wśród mocnych nazwisk tej edycji. Teraz okazuje się, że produkcja podjęła wobec nich wyjątkową decyzję.
Do startu 19. edycji „Tańca z Gwiazdami” zostało już tylko kilka dni. Helena Englert ujawniła, jaka atmosfera panuje podczas treningów i jak układają się jej relacje z pozostałymi uczestnikami. Aktorka przyznała, że jedna z gwiazd może mieć już dość jej zachowania. Wszystko wydarzyło się jeszcze przed pierwszym odcinkiem programu.
Jesienna prezentacja ramówki Polsatu przyniosła pierwsze emocje związane z nadchodzącą edycją programu „Taniec z Gwiazdami”. Podczas wydarzenia, które odbyło się w ramach oficjalnej prezentacji stacji, na scenie wystąpiła Helena Englert, debiutując przed publicznością w tanecznej odsłonie. Aktorka nie ustrzegła się drobnej pomyłki w trakcie występu.
Gdy letnie słońce świeci najmocniej, a większość z nas myśli wyłącznie o chłodnej lemoniadzie i zasłużonym odpoczynku nad wodą, w świecie telewizji panuje stan pełnej gotowości bojowej. 6 sierpnia to wyjątkowa data, która w kalendarzach wszystkich medialnych pasjonatów wywołuje wyraźne przyspieszenie tętna.
Wokół nowej edycji popularnego programu tanecznego narasta zainteresowanie, a produkcja stopniowo odsłania kolejne nazwiska potencjalnych uczestników. Choć oficjalna lista wciąż nie została zamknięta, w mediach pojawiają się coraz bardziej konkretne doniesienia dotyczące osób, które mają pojawić się na parkiecie w nadchodzącym sezonie. Wśród nich była żona Wiśniewskiego i uwielbiana aktorka.
Znana celebrytka zabrała głos ws. swojego udziału w “Tańcu z Gwiazdami”.
Jak ustalił jeden z portali, w najnowszej edycji “Tańca z Gwiazdami” wystąpi matka z córką. Polacy kochają te aktorki. O "Tańcu z Gwiazdami"Znany influencer może wystąpić w "Tańcu z Gwiazdami"Aktorki w "Tańcu z Gwiazdami"
Tuż po premierze dokumentu o Janie Englercie zaczęły krążyć nagrania i relacje z udziałem jego córki. Helena Englert pojawiła się na wydarzeniu, ale sposób, w jaki zachowała się wobec fotoreporterów, wywołał niemałe poruszenie.
Okazuje się, że chrześnicą Anny Dymnej jest inna znana aktorka. Obie panie jednak nie utrzymują ze sobą kontaktu. Co się stało?
Za nami uroczysta premiera “Czerwonych maków”. Na evencie zjawiła się plejada gwiazd i celebrytów, w tym młoda aktorka Helena Englert. Córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta zachowywała się w dość nietypowy sposób.